Menu
Robaczysko
2018-10-17 16:52:49

Wiele było bitew na ziemi Drohiczów, oj wiele. Jedną z największych stoczyli oni z plemieniem Opolczan, nad jeziorem zwanym obecnie Robaczyskiem.

Wedle podań było to w zimie, gdy tafla nad głębinami wody zamarzła i pozwoliła Drohiczom przebyć się w poszukiwaniu łupu na swych spokojnych sąsiadach. Kniaź tamtych, Chraczko, zastąpił im jednak drogę, wydając bitwę na samym środku jeziora. Wedle legendy, rozwścieczeni wojownie Drohiczów zaszarżowali na swych koniach przez skute lodem odmęty, a gdy już mieli dopaść swych odwiecznych wrogów… lód załamał się, połykając niczym wygłodniała bestia wszystkich mężczyzn.

Pobożni Slavowie szeptają, iż była to kara Wodijana, za wstąpienie na teren jego królestwa bez złożenia uprzednio ofiary przez pysznych wojewodów.

Coś mogło być w owej legendzie o klątwie bogów, gdyż od czasu tej nierozstrzygniętej bitwy, jakowej fatum krąży nad Robaczyskiem.

Zalęgły się tu bowiem wszelkie wodne ochyctwa, od zwyczajnych pijawek, po zdradliwe wodniki. Od nich miałaby to wziąć nazwę owa toń.

Niektórzy starcy wspominają jednak, że jezioro zwano tak samo i przed bitwą, która okryła jej dno setkami trupów. Szeptają zaś o dziwnych cieniach na wodzie, w bezksieżycowe noce. O znikaniu rybaków, którzy nie zdążyli wrócić przed zmrokiem. O zawodzeniu we mgle…

Pływanie po Robaczysku jest bardzo niebezpieczne, hętnych jednak nie brakuje.

Ryby to jedyne, co okolica może zaoferować swym biednym mieszkańcom...

Wszystkie prawa zastrzeżone. LineCladis
DivineEye Studio.
Czas generowania strony 0.12 s | Liczba zapytań SQL: 7 | Engine ver.: 1.50