Menu
Drohszcz
2017-10-17 20:01:32

Plan Drohszcza

Położenie i klimat

Stolica Eadern jest położona na końcu półwyspu zwanego Wilczym Kłem, dzięki czemu ma naturalne, świetne zabezpieczenie przed atakami prowadzonymi na lądzie. Dodatkowo jest umieszczona na wzniesieniu, a serce miasta, zamek Kraszcz jest umiejscowiony na malowniczym klifie. Drohszcz jest otoczony z trzech stron wodami: od wschodu graniczy z Zatoką Paszczą, a od północy i zachodu z Morzem Śródslavskim.
Drohszcz posiada umiarkowany, łagodny klimat. Zimy nie są nadto mroźne, a lata upalne. Wszystko za sprawę otaczających stolicę wód. Niesie to także inne konsekwencje – jesienie są cieplejsze niż wiosny, a z racji na dużą wilgotność częstym zjawiskiem są mgły i deszcze.

Historia

Dzieje Drohszczy są dziejami Eadernu zamkniętymi w murach jednego miasta. Jego ulice naznaczyły wzloty i upadki, wielka chwała oraz okropne poniżenie.Stolica stała się odbiciem. Odbiciem stanu tej ziemi, tego ludu. Początek zaś swój wzięła jeszcze w erze baśni, czasie bohaterów…
Najdawniejsi rybałci snują czasami opowieść, iż dawien dawno na ziemiach tutejszych osiadło plemię Wilczów, od którego to półwysep nazwano Wilczym Kłem. Mało byli liczni, toteż siedzibą ich pozostawało niewielkie opole Cztery Dęby, przezwane ku czci wojowniczego Grzmiboga. Jeśli jednak kronikarz obecnego władcy nie pomylił się w swych badaniach, około 211 lat po upadku wielkich Tzar, Wilczów najechał i podbił Grat Jeleni Rogi - praszczur władców Ksiestwa Jelenia. Nie wpłynęło to na sioło przez długie wieki, nowi kniaziowie mało interesowali się tym rejonem, wplątani w galimatias plemiennych walk o granice swej domeny. Wszystko zmienił dopiero jeden człowiek, wizjoner, heros tego ludu…
Eadern Zjednoczyciel.
Młody wódz zdołał zebrać plemiona północy i poprowadzić przeciw najazdowi potwornego Swena Ulferssona. Żercy głosili przychylność bogów dla Eaderna, a jego odwaga zjednała najtwardszych wojów. Wśród sojuszników wyróżnił się Rzynik Odważny, kniaź Księstwa Jelenia i potomek Grata. W imię honoru i wzmocnienia sojuszu plemion ofiarował on Eadernowi Cztery Dęby, by ten mógł osiąść tam jako Wielki Kniaź północy. Wtedy to sprowadzono kamień i czeladź. Ze wzgórza górującego nad opolem rzucił swój cień pierwszy zamek w tej krainie - legendarny Kraszcz. 401 lat po upadku Tzar niewielkie opole stało się Drohszczem - siedzibą przyszłych królów państwa Eaderna Zjednoczyciela.
Obecność władcy zmieniła oblicze sioła. Prosty lud lgnął ku swemu obrońcy, powiększając miasto dom za domem. Osiadł tu również zalążek przyszłego dworu oraz drużyna, ci to mieli w przyszłości dać początek szlachcie. Na rozwój wpyłneło też znacząco położenie. Syn Eaderna, Gniewko, nakazał przebudowę skromnej przystani w pełnoprawny port, oczywisćie na slavskie możliwości, by czerpać korzyści z handlu oraz lepiej połączyć ze stolicą rozsiane na wybrzeżu siedziby swego ludu. Zaś gdy tylko pieniądz zaczął krążyć w Drohszczu, zjawili się eksperci od jego obrotu. 467 rok przyniósł budowę Słonecznego Targu i powolny napływ małych ras - przyszłych tworców getta zwanego Komuną. Legenda głosi, że swą autonomię w mieście zyskali dzięki wybudowaniu gnomonu na Słonecznym Targu.
Niestety, ten pozytywny początek historii zaczął ustępować prozie szarego życia.
Wzrost oraz przemiany społeczne Eadernu były zbyt szybkie dla Slavów. Przeżyli oni istny szok kulturowy, a wraz z nimi ich stolica. Ogromny napływ ludności zamienił Drohszcz w plątanine zabłoconych uliczek, obrośniętych drewnianymi ruderami powoli kształtującego się mieszczaństwa. Młoda szlachta legła na Podzamczu i obrasta tłuszczem w swych kamiennych domach, gdy reszta miasta tłoczy się wśród smrodu. Ich gnuśność oraz pycha nakazały wybudować nawet mur - Zaporę, haniebną linię dzielącą młode społeczeństwo na dwie kasty.
W 520 roku król, dla pokazania swej potęgi i szacunku dla tradycji, rozpoczął budowę ogromnej świątyni Świtżboga. Niektórzy widzą w tym chęć zmiany oblicza miasta, przybliżenie go do wysokiej cywilizacji. Inni zaś juz teraz szepczą, że bóstwo tam czczone jest tutejsze, lecz architektura już nie...

Wygląd

Z daleka stolica młodego państwa Eadern wydaje się piękna. Okazały, surowy, acz również majestatyczny zamek Kraszcz rzuca cień na resztę miasta, które wspina się na wzgórze, na którym stoi. Kamienne mury, niedawno wzniesione, obejmują dużą połać terenu, gęstego od kamienic, drewnianych domów i różnego rodzaju budowli. Do miasta prowadzą trzy bramy: północno-zachodnia zwana jest Krasnoludzką Bramą, z racji na to, iż prowadzi ona do Komuny, obszaru wspólnoty niskich ras, jak skrzaty, bingerlingi czy właśnie krasnoludy; północna to Brama Główna, najbardziej okazała i największa ze wszystkich, nad którą widnieje duży symbol państwa Eadern; zaś brama północno-wschodnia to Żebracza Brama, a tytuł ten bierze z powodu swych małych rozmiarów, jak i faktu, że gdy przez nią się przechodzi, widzi się tłum bezdomnych, proszących o łaskę.
Jednak bliższe spojrzenie na Drohszcz obdziera go z piękna. Miasto to sieć wąskich, brudnych, błotnistych uliczek z przepełnionymi ściekami rynsztokami. Domy są przeważnie drewniane, ściśnięte między sobą. Nawet największa ulica, prowadząca od Bramy Głównej na Słoneczny Targ, jest pełna gnoju i smrodu, a okalające je pojedyncze kamienice są poplamione brązowymi bryzgami lecącymi spod końskich kopyt.
Centralnym punktem stolicy jest rynek, zwany Słonecznym Targiem. To brukowany plac, na którym sprzedawcy wystawiają swój towar, a kupujący mogą zaopatrzyć się w najróżniejsze towary: poczynając od gorących placków, kilograma kartofli bądź dwumetrowego sznura, aż po dobry łuk, perfumy z dalekich krajów, mapę kontynentu czy nawet zbroję. Centralny punkt stanowi duży, ozdobny zegar słoneczny, wynaleziony przez tutejsze skrzaty. Słoneczny Targ jest jednym z niewielu miejsc, które wygląda na zadbane.
Inaczej ma się z nabrzeżem portowym, stanowiącym największe siedlisko szczurów w stolicy. Piękne niekiedy statki, dokujące w Drohszczu, kontrastują z szaroburym portem i okalającymi go slumsami. Pojedynczo występujące posiadłości bogatych kupców ogrodzone są wysokimi murami i stanowią wręcz jedyny element wyróżniający się pozytywnie na tle innych domostw. Ważnym elementem jest również Rynek Morski. Za tą dumną nazwą stoi szereg malutkich i zubożałych stoisk, w którym dominującym towarem są ryby. Czasami również żeglarze wystawiają tam swoje łupy i znalezione dobra.
Nieco odmienniej od reszty prezentuje się Komuna, zachodni obszar miasta należący do wspólnoty niskich nie-ludzi. Tutaj obok standardowych domów stoją bardzo niskie „nory”; są to mieszkania krasnoludów i skrzatów, których główna powierzchnia znajduje się pod ziemią, tworząc nawet dwupiętrowe piwnice mieszkalne, które niekiedy są połączone z innymi tego typu konstrukcjami. Co bardziej oswojeni i „ucywilizowani” przedstawiciele tych ras wolą tradycyjne domy, jednak równie chętnie jak pozostali posiadają w nich piwnice.
Najbogatszym obszarem Drohszcza jest niewątpliwie Podzamcze, w którym w swych bogato zdobionych kamienicach mieszkają możnowładcy miasta. Rozciąga się, jak nazwa wskazuje, wzdłuż murów zamku. Ulice są tu szersze i wydają się być mniej brudne. Ciekawym elementem wschodniego Podzamcza jest Zapora, czyli mur który oddziela slumsy od bogaczy. Sam teren Podzamcza jest podwyższony w porównaniu do terenu biedaków, dzięki czemu łatwo są izolowani i nie nastręczają się swoim widokiem dostojnikom. Dodatkowo przy końcu Zapory, gdzie znajduje się zejście do niższych partii miasta, stoi straż, która nie wpuszcza nieproszonego pospólstwa.
Pomiędzy Podzamczem a Słonecznym Targiem stoi niedokończona Świątynia Świtżboga, naczelnego bóstwa Eadern, temu, któremu Założyciel powierzył swe państwo. Na chwilę obecną stoją fundamenty i pną się powoli kamienne kolumny. Styl obiektu znaczącą będzie się różnić od dotychczasowej architektury slavskiej, zwiastując nową epokę w ich historii. Na razie sanktuarium bóstwa nie jest skończone i minie wiele lat, zanim będzie można je zobaczyć w pełnej okazałości.
Najważniejszą budowlą w Drohszczu jest kamienny zamek, wybudowany jeszcze za życia Eaderna, Kraszcz. Wysoki, okazały, majestatyczny monument władzy, jaką ustanowił Pierwszy Król. To tu znajduje się centrum administracyjne całego kraju.

Ustrój polityczny

Eadern rządzi niepodzielnie potomek Założyciela, Król, Najwyższy Książę, Władca Krainy. Jemu podlegają wszyscy knaziowie, a za swą siedzibę obrał Drohszcz, tutaj znajduje się centrum jego Domeny. Król posiada liczne kompetencje, a jego słowo zawsze jest ostatnim i decydującym. Wydaje on dekrety, podpisuje pakty, sądzi poddanych, zarządza państwem i jego skarbnicą, mianuje urzędników; decyduje zatem o najważniejszych kwestiach dotyczących państwa.
U jego boku stoi zaś Rada Siedmiorga, których przywódcą jest Naczelnik, prawa ręka króla. Skład Rady wyłaniany jest przez króla spośród najmądrzejszych, najrozsądniejszych i najbystrzejszych szlachciców Eadern na okres pięciu lat. Stanowią oni organ doradczy Króla, a także pomagają mu w zarządzaniu królestwem. Przeważnie członkowie Rady otrzymują tytuł związany z rewirem ich działalności: może to być Skarbnik czy Wojewoda. Nie raz zdarza się również tak, iż to z racji na zajmowane stanowisko i powiązany z nim autorytet skłania Władcę do nominowania osobę na Radnego, jak to ma miejsce z Najwyższym Kapłanem.
Samo miasto jednak jest zarządzane przez jeszcze inną osobę, a jest nią burmistrz, zwany Żupanem. Wybierany on jest przez mieszkańców miasta spośród kilkunastu kandytatów, a urząd sprawuje na siedem lat. Głosowanie jest bardzo ciekawym zjawiskiem, gdyż Drohszczanie wychodzą na Rynek i odprawiają bardzo oryginalny rytuał, połączony z rodzajem ludowej zabawy. Otóż Słoneczny Targ dzieli się wtedy na równe parcele, tyle ile jest kandydatów na żupana, po czym każdy z nich wykrzykuje swoje wyborcze obietnice do zebranego na środku ludu. Mieszkańcy głosują, wchodząc do parceli swego kandydata i krzycząc jego imię. Nie trzeba nawet tłumaczyć, jakie panują wtedy na placu emocje oraz dlaczego król każe go za każdym razem otoczyć kordonem straży. Praktycznie każde wybory zaczynają się niczym radosny festyn, a kończą liczeniem rannych czy zabitych przez tłum. Niemniej jednak jest to forma samostanowienia Drohszczan, do której nie wtrąca się ani szlachta, ani władca. Najprawdopodobniej robi na nich wrażenie pokaz siły tłumu, który odbywa się co te siedem lat.
Jeżeli zaś chodzi o szlachtę, to nie jest ona nawet w połowie tak rozwinięta jak w krainach ościennych. Jedynie stolica posiada całkowicie uformowane ciało tej klasy, skupione wokół osoby władcy. Reszta państwa z wysoko urodzonych posiada jedynie kniaziów oraz wojów wywodzących się w dawnej plemiennej starszyzny. Ci ostatni wyróżniają się od plebsu jedynie życiem z przemocy, nie urodzeniem i zazwyczaj są tylko narzędziem do uprawiania polityki. Co innego kniaź. Swoiste rozbicie dzielnicowe Eadernu doprowadziło do samowładztwa książąt, teoretycznie wasali króla, w praktyce zaś rządców oddzielnych domen. Domen, które utrzymują właśnie dzięki swoim wojom-szlachcicom.

Społeczeństwo

Dominującą rasą w stolicy Eadern są ludzie, co ma wpływ na całe miasto. To oni sprawują ważniejsze urzędy, to oni zarządzają w większości miastem, to oni także stanowią najliczniejszy udział populacji slumsów. Można ich spotkać tak naprawdę wszędzie, a brak większego poczucia wspólnoty sprawia, iż nie tworzą dużych grup organizacyjnych, z wyjątkiem tych, gdzie korzyścią może być pokaźny stos monet.
Inaczej ma się sprawa z rasami z tak zwanego Małego Ludu (choć mówienia wprost o tym krasnoludom nie należy do bezpiecznych), czyli krasnoludów, skrzatów oraz rzadziej – bingerlingów. W północno-zachodniej części miasta znajduje się nieformalna dzielnica rzemieślników jak mawiają ludzie, prawdą jest to, iż to tak naprawdę wielka wspólnota małych nie-ludzi, która całkiem sprawnie działa. Mieszkańcy Komuny, jak nazwali swe zgromadzenie, wspierają się i pomagają nawzajem; mają swego przedstawiciela w Radzie Miasta, sprawy wagi lokalnej podejmują wspólnie, często też zbierają pieniądze, by inwestować w rozwój swego terytorium. Mimo tak dużego uniezależnienia się od reszty części miasta, są otwarci na kontakty z innymi rasami i nie ograniczają się tylko do pobytu ze swoimi ziomkami.
Miasto nadal jest w fazie dynamicznego rozwoju, przez co status majątkowy dużej części mieszkańców jest nadal płynny – łatwo jednego dnia być bogaczem, a drugiego trafić do slumsów. Najłatwiej mają rodziny i bliscy kniaziów współtworzących Eadern, którzy dzięki licznym znajomościom i kontaktom są w stanie łatwo utrwalić swą pozycję na dworze królewskim, a tym samym w mieście. To oni zajmują najważniejsze urzędy, oni też stanowią głównych mieszkańców Podzamcza, najbogatszego regionu miasta. Kolejną grupą jest klasa średnia, czyli głównie rzemieślnicy i kupcy. Osiedlają się w niższych partiach Drohszczu, koło rynku bądź tuż pod Podzamczem, spoglądając na piękne kamienice bogaczy. Ostatnia i najbardziej liczna jest biedota, która mieszka blisko portu, na północnym wschodzie oraz poza murami miejskimi. Ta właśnie zapora podzieliła slumsy na Wewnętrzne i Zewnętrzne, a co za tym im idzie także podział w społeczności biedoty. „Mieszczuchy” jak zwani są mieszkańcy Slumsów Wewnętrznych, uważają się za lepszych z racji na posiadanie ochrony jakim jest mur. Łatwiej jest im też znaleźć pracę w porcie, a od bramy na kilkadziesiąt metrów rozciągają się stoiska z różnymi towarami. „Plebs”, czyli biedota spoza murów miejskich gardzi Mieszczuchami i uważa siebie za bardziej niezależnych oraz samodzielnych. Prawda jest taka, iż stąd właśnie pochodzi najgorszy margines społeczny – złodzieje, fałszerze, bandyci i zbiry.

Wszystkie prawa zastrzeżone. LineCladis
DivineEye Studio.
Czas generowania strony 0.043 s | Liczba zapytań SQL: 7 | Engine ver.: 1.21.05