Menu
Bingerling
2017-04-26 07:43:15

Wygląd: Bingerling z pozoru przypomina małe dziecko...I wierzcie mi, w rzeczywistości to jedynie pozór.
Wzrostu niespełna osiemdziesiąt centymetrów, drobni i o nieco przydużych głowach, sprawiają na początku urocze wrażenie. Patrząc na dodatek w te ich spięte jakby grymasikiem twarzyczki o zadartych, perkatych noskach, można naprawdę wziąć je za dzieci. Dopiero potem zauważa się te zaostrzone uszy i oczy, jednokolorowe paciorki ziejące chęcią obicia komuś gęby w celach rabunkowych...
Jeżeli idzie o włosy czy oczy, to ich kolory są takie same jak ludzkie. Z tym, że zazwyczaj dominują czupryny rude. Reszta anatomii też nie różni się od człowieczej, za wyjątkiem może piskliwych, acz awanturniczo brzmiących głosików oraz zarostu. Bowiem brwi miewają co prawda obfite, jednak mężczyznom rośnie na twarzach tylko drobna szczecina, a to bywa mylące. Szczególnie, że noszą kilty...

Wiek: Ciągłe awanturowanie, popadanie w kłopoty i pieniactwo dobitnie skracają życie. Sześć dziesiątek lat to już wiek przyzwoity jak na Bingerlinga. Osiem dziesiątek jest rekordem godnym odnotowania! Krótkie życie oznacza jednak szybkie dorastanie, tak więc dorosłe są już te istoty w wieku piętnastu lat. I niech nikt głupi nie wątpi, że po tym okresie będą zdolni do wszystkiego, niezależnie od płci!

Charakter: Wredne, małe pokurcze. Na dodatek straszliwie zadziorne. Bingerling to synonim kogoś, kto absolutnie z każdego powodu jest w stanie wywołać burdę. Będą się kłócić z każdym i o byle co. Obrażą się czymkolwiek, a potem zaczną sypać niewybrednymi inwektywami. Okradną, oplują, potem jeszcze kopną w kostkę i zwieją. Są absolutną arystokracją pieniactwa oraz wredności. Na dodatek nie zapominają krzywd, również tych urojonych. Gdy zaś dołączy się do tego ich tendencję zbierania w spore klany... Doprawdy, Bingerlingi nie są sąsiadami, których chciałby mieć ktokolwiek.

Predyspozycje: Niepozorni, a Niebezpieczni – Nie ma chyba rasy, prócz Krasnoludów, która odznaczałaby się równą zaciekłością, co Bingerlingi. Wielu jednak myli mały wzrost i urocze mordki. Cóż za impertynencja! Jeżeli któryś z tych maluszków uprze się na coś, to z pewnością będzie gorąco. Oczywiście, zapewne mocarny rycerz lub wielki zdobywca byle kopniakiem zmiecie takiego pętaczka daleko poza horyzont. Gorzej, jeżeli wielki pan nie trafi. Bo wtedy albo straci krocze pod ciosem miecza, albo ktoś skoczy mu na głowę z zasadzki, gdy tylko spuści spodnie w wychodku.
Tak, tak. Bingerlingi są zadziorne, szybkie i nie przebaczają prawie nigdy. Na dodatek lubią brzęk pieniądza, niekoniecznie własnego. Dlatego też widok jednego z nich jako kupca, złodzieja, czy najmity nie powinien dziwić. Jedyne co na pewno wywoła konsternację, to atak miniaturowej bandy leśnych partyzantów, skaczącej prosto na głowy wielkich ludzi.

Archetypy: ObrońcaDualistaZabójcaSzamanSokole OkoŁowca GłówTropicielMistrz Bestii

Stosunek do innych ras: Stosunek tej rasy do kogokolwiek streszcza następująca fraza: „A w nos chcesz?!". Nad wyraz kłótliwi, ci malcy zadziornie i bez powodu sprowokują każdego. Dosłownie każdego. Ludziom wytkną cokolwiek, Krasnoludom te ich brody, a Stolemom tępactwo. Czy aby jednak na pewno jest to nienawiść do kogokolwiek? Jeżeli tak, to raczej ta sama, jaką przejawia wiecznie naburmuszony szerszeń, wobec jedzącego jabłko człowieka.
Jest tylko jeden wyjątek. Skrzaty. Charakter obu ras prędzej czy później spowoduje konflikt.
Wtedy zaś zaczyna się prawdziwa kołomyja. Określenie „mała wojna małych ludzi" nie oddaje istnego armagedonu jaki wywołają Bingerlingi, rozwścieczone ciągłym ujadaniem przemądrzałych Skrzatów.
Prawda jest jednak taka, że małych pieniaczy całkowicie usatysfakcjonuje spranie skóry konusowatych wielbicieli prac domowych. Ponieważ, chociaż niespotykanie wredni, Bingerlingowie nie darzą nikogo prawdziwą nienawiścią, jeżeli sobie na to nie zasłuży.

Frakcje, występowanie: Bingerlingi osiadają zazwyczaj u podnóży twierdz Krasnoludów, zaciekle broniąc swoich małych osad przed kimkolwiek, kto ma pecha przechodzić obok. Często jednak wędrują w poszukiwaniu zarobku, więc wątpliwa przyjemność wejścia w drogę takiej miniaturowej bandzie oprychów jest naprawdę bardzo duża.
To po części zadecydowało o ich przynależności do Frakcji. GdyThanowie Krasnoludów po raz pierwszy zeszli z gór, by zasiąść do wojennej narady z kniaziami Slavów, wśród ich hufców już wrogo pokrzykiwali bingerlinscy najmici, domagając się złota i kilku kolan do połamania. Wielkie będzie więc zdziwienie wrogów Wspólnoty, gdy oczekując walki z rosłymi barbarzyńcami, zginą haniebnie w zasadzce, słysząc jako ostatnie słowo „Wolność!", niesione siłą dziesiątek małych bingerlińskich gardeł.

Religia: Lud ten ma dwoje bliźniaczych bogów, Wrednego Malo i Złośliwą Acha. Są oni kwintesencją tego, co stanowi jestestwo Bingerlingów. Legendy głoszą, że Złośliwa Acha wyzywa w niebiosach bogów większych ras od najgorszych, a gdy ci chcą ją pochwycić, Wredny Malo dźga ich swoją dzidą tam, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę. Choć trudno w to uwierzyć, para ta patronuje jednak pewnym aspektom życia. Acha czasami pomaga Bingerlingom, które muszą dużo mówić, czyli kupcom oraz wielce rozjątrzonym babom, czyli praktycznie wszystkim w tym ludzie. Malo natomiast, o dziwo, potrafi wysłuchać wojennego okrzyku tych, co walczą dla obrony swojej ziemi albo zarobku.
Zazwyczaj jednak boskie bliźnięta mają w nosie śmiertelników i same im jeszcze przeszkadzają, co Bingerlingi utrwaliły jako liczne przekleństwa z wymienianiem imion tej dwójki.
Całość panteonu dopełnia ogromna masa duchów natury oraz opiekunów klanów, czyli dawnych przodków, zwanych Dziaduniami, którzy gwiżdżą na wieczny odpoczynek i wolą się wtrącać do spraw swoich potomków.

Statystyki początkowe: 

Siła 4 Siła woli 4
Budowa 3 Krzepa 5
Inteligencja 3 Szybkość  5
Wszystkie prawa zastrzeżone. LineCladis
DivineEye Studio.
Czas generowania strony 0.023 s | Liczba zapytań SQL: 8 | Engine ver.: 1.21.05