Menu
Sleszczyn
2018-10-17 18:09:34

Stojący daleko od traktu, wśród nie przebytego lasu, Sleszczyn, to miejsce gdzie nie powinno się zbliżać bez broni przy pasie. Warchołwie atakowali z niego kupców, chcących przedostać się do mniej dzikich plemion wnętrza kraju i niewiele zmieniło się przez sto lat istnienia Marchii.

Gród jest mały, całkowicie drewniany. Krzywa palisada sprawia wrażenie postawionej naprędce, lub dopiero co reperowanej po kolejnym najeździe, a lepianki za nią napawają jeszcze większą żałością. Wszystko tu jakby popadło w marazm, cofnęło się, lub raczej nie ruszyło nigdy ku lepszemu. Nawet ludzie mają gęby zwierząt, oczy lśniące złością i palce nawykłe do duszenia wędrowców w cieniu nieprzebytych borów.

W Sleszczynie częściej posłyszysz krzyk pijanej bandy, szczęk mieczy i tłuczonych antałków, niż cokolwiek innego. Nawet dwór kniazia, gdzie ciągle zaciąga się wozy wypchane dobrami niewiadomego pochodzenia, nie prezentuje się wiele lepiej.

Szleszczyn to twierdza bandytów, zbójów z lasu. Tak było kiedyś i jest teraz. Lepiej się tutaj nie pokazywać. Nie bez broni.

Wszystkie prawa zastrzeżone. LineCladis
DivineEye Studio.
Czas generowania strony 0.087 s | Liczba zapytań SQL: 7 | Engine ver.: 1.50